Czym się różni dom prefabrykowany od budynku stawianego tradycyjną metodą?

Przede wszystkim ilością czasu potrzebnego na postawienie domu. Podczas gdy tradycyjna budowa pochłania przynajmniej 2 lata, dom z prefabrykatów w stanie surowym możemy mieć już w tydzień, a po niespełna dwóch miesiącach możemy się wprowadzić. Montaż prefabrykatów nie wymaga tzw. „robót mokrych”, zatem prace mogą być prowadzone nawet w zimie.

Stawianie budynku w tradycyjny sposób wymaga od inwestora niesamowicie dużo czasu, cierpliwości i świetnej organizacji pracy. Często koliduje to z obowiązkami w pracy, wymaga codziennej obecności na placu budowy, na dodatek często położonej daleko od aktualnego miejsca zamieszkania. Budowa domu prefabrykowanego, zlecona jednej firmie sprawia, że na miejscu pojawiamy się zaledwie kilka lub kilkanaście razy. Co więcej – nie musimy denerwować się z powodu niesubordynacji pracowników, niespodziewanych przerw technicznych, nie musimy zatrudniać inspektora budowlanego.

Idąc dalej tym tropem – warto zauważyć, że tradycyjny sposób budowy domu wymaga samodzielnego wyszukiwania materiałów, zamawiania ich, transportu i kosztownego składowania. W przypadku domów prefabrykowanych znikają wszystkie te problemy – gotowe elementy są przywożone przez ekipę, której zlecamy budowę i montowane często tego samego dnia.

Dobrze jest też brać pod uwagę możliwość rozbudowy domu w przeszłości, okazuje się bowiem, że rozbudowa domu murowanego może przysporzyć nam sporo problemów – skuwanie ścian, przebudowę sporej części budynku – a to wszystko rozciągnięte w czasie. Chcąc rozbudować dom murowany konieczna będzie czasowa zmiana miejsca zamieszkania. Natomiast domy prefabrykowane są pod względem rozbudowy bardzo elastyczne – usunięcie kilku prefabrykatów, domontowanie kilku nowych – wszystko to zajmuje najdłużej dwa tygodnie – bez kucia i pyłu.

Budynki murowane mają zdecydowanie lepszą zdolność akumulacji ciepła – to ich zaleta. Domy prefabrykowane szybciej się wychładzają, jednak tę ich pozorną słabość można wykorzystać – będą się one bowiem szybciej nagrzewały. Tym samym, kiedy w domu nikogo nie będzie, można zmniejszyć ogrzewanie, które dzięki temu będzie nas mniej kosztowało.

Kolejna sprawa to fundamenty. Budując dom murowany musimy liczyć się z faktem, że obciążenia wywierane na grunt będą znacznie większe – zatem fundamenty muszą mieć odpowiednią szerokość. Domy prefabrykowane o budowie szkieletowej będą wywierały mniejsze obciążenie, dlatego stawiając je można pozwolić sobie na wylanie węższych fundamentów, do tego niekoniecznie opieranych na specjalnych ławach. Istnieje wówczas możliwość wykonania oszczędnego fundamentu, składającego się ze słupów rozmieszczonych co 2 metry i belki podwalinowej z żelbetonu.

W przypadku domów prefabrykowanych, wszystkie elementy przechodzą bardzo dokładne kontrole techniczne – mamy gwarancję, że w domu wszystko będzie tak, jak należy. Natomiast budynki budowane standardową metodą często po latach ujawniają wady, spowodowane na przykład niskimi kwalifikacjami wykonawców.

Wreszcie – koszt. Zasadnicza różnica polega na tym, że decydując się na dom prefabrykowany, musimy mieć całą kwotę od razu, natomiast budując tradycyjnie, możemy fundusze gromadzić na bieżąco. Ma to jednak swoje minusy – z czasem wartość złotówki może spadać, natomiast przeznaczając całą kwotę na budowę w jednym momencie, nie narazimy się na ewentualne straty z tytułu zmiany wartości waluty. Jeżeli zaś chodzi o sam koszt wybudowania domu prefabrykowanego – jest nieco wyższy, niż cena zwykłego domu, jednak kwoty te stopniowo zbliżają się do siebie.